Po ostatnim szlifie parkietu, Mieciu sam do mnie podszedł. - Kawka? - zagaiłem. - Chętnie się napiję - odparł żwawo Mieciu. I się przysi...

Z bezczynnego zamyślenia wyrwały mnie dwa szybkie dzwonki domofonu: - Halo? - Cykliniarze! – ktoś odpowiedział wesoło, dając mocny akcen...